<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Czy to pomoe?> 
<author_1=Andrzej Klominek>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year=1951>
<month=5>
<date=1951-05-20>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Ktby nie pragn pokoju? Kto nie byby za niezbdnym dla utrwalenia pokoju porozumieniem piciu mocarstw? I ktby chcia si wyama z rzdu milionw, z gosujcego za pokojem narodu?
Podpisze wic kady (chyba tylko jawny wrg i gupiec nie podpisze). Ale nie o sam tylko ilo akcesw do da wiatowej Rady Pokoju idzie w toku plebiscytowej kampanii. Toczy si ta kampania o to, aby kady kto podpisuje Apel, kady Polak, umia sobie odpowiedzie na pooone w tytule tego artykuu pytanie.
 Czy to co pomoe? Czy kartki plebiscytowe, choby miliard kartek, mog sta si skuteczn przeciwwag atomowej bomby?
Czy wiatowy konflikt nie rozgrywa si na zupenie innej paszczynie a decyzja o pokoju i wojnie nie spoczywa w rku garstki na najwyszych szczeblach wadzy znajdujcych si jednostek?  Jeszcze nie jednego nurtuj te pytania. Jeszcze nie jeden wtpi. I jak dugo wtpi cho jeden, trzeba na pytania te odpowiada cigle, od nowa, bez ustanku.
Wtpibym bardzo
Dialog pomidzy amerykaskim senatorem a Mac Arthurem pooony na wstpie artykuu jest doskonaym punktem wyjcia do oceny znaczenia wiatowego ruchu w obronie pokoju. Trudno o bardziej wymowne votum nieufnoci dla satelitw amerykaskich i ich zdolnoci bojowej, ni to gorzkie wtpibym bardzo arcypodegacza Mac Arthura. Gdyby USA rzeczywicie zdecydoway si na rozszerzenie konfliktu na Dalekim Wschodzie, mogyby nagle znale si osamotnione  wyjania Truman powody odrzucenia planu Mac Arthura, ktry chcia rozszerzy wojn na terytorium Chin. Opinie obu pozornych antagonistw co do oceny wartoci sojusznikw zgadzaj si wic zupenie. I obaj oni  nie mamy co do tego adnych zudze  zgadzaj si w pragnieniu rozszerzenia wojny.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>